Hipopotam

No tak już jest, że „każdy ma jakiegoś bzika”… Jedni kochają i kolekcjonują samochody, inni karty stałego klienta ze wszystkich możliwych sklepów, tacy jak ja – koty, a inni hipopotamy. Na zamówienie powstał urodzinowy hipopotam dla pana, który ponoć ma ich już sporo. Miał być dość duży, wybrałam więc technikę patchworkową, a schemat na Happypotamus’a […]

Szydełkowa duża maskotka

Dziś mam dla Was sesję zdjęciową przytulanki, którą dzielnie dziergałam przez miesiąc dla Emilki (http://doti.la/witaj-na-swiecie-emilko/ http://doti.la/kartki-dla-dzieci/ – w linkach można podejrzeć inne rzeczy, które dla niej zrobiłam). To królik, który chciałby o sobie trochę opowiedzieć… Oddaję mu głos. ∴ Zaczęło się tak: to mój palec, mam nadzieję, że będzie ich więcej: a to głowa… jeszcze bez uszu, […]

Fanart lub jak kto woli – fan art

Końcówka roku 2016 upłynęła mi pod znakiem szydełka. Szydełkowałam bardzo dużo, nie miałam czasu na kolorowanki, kartki świąteczne czy bombki. Dziś chciałam podzielić się pewnego rodzaju sztuką – fanart. Fanart to twórczość artystyczna oparta na dziełach innych autorów, inaczej mówiąc – twórczość fanów. Od dłuższego czasu podczas odprężających prac plastycznych podglądam streamera Kyca na Hitboxie. Znakiem […]

Kotki nie tylko szydełkowe i koniki

Witam. Dziś będą kotki (chociaż nie tylko – jak już widać w tytule). Oto mały, szydełkowy, błękitny kotek: A tu błękitny kotek ze swoim granatowym kolegą: Oprócz typowych szydełkowańców (czyli amigurumi) powstały też kotki w innej technice. Spróbowałam swoich sił w filcowaniu na sucho (ze skutkiem takim sobie ale też się pochwalę… a co!) Wracając […]

Walentynki

Od dwóch dni rozmnażają się u mnie szydełkowe, walentynkowe drobiazgi. To komplet serduszek z włóczki akrylowej, pachnących lawendą o rozmiarach 4,5 na 6 cm. Można wrzucić je do szuflady z ubraniami, położyć na półce w szafie lub włożyć do torebki, żeby ładnie pachniało: Tu trochę większe serce (5,5 na 6,5 cm): A tu malutkie serduszka […]

Kartki dla dzieci

Wydawałoby się, że wyspecjalizowałam się w kartkach ślubnych. Faktycznie, takich najwięcej ostatnio było potrzebnych. Dziś przedstawię dla kontrastu kilka kartek dla milusińskich. Koleżanki syn został zaproszony na imprezę urodzinową swojego kolegi z klasy. Sprytni rodzice zaproszonych dzieci postanowili złożyć się na wspólny, fajny prezent. Chłopiec miał dostać piłkę nożną i hulajnogę. Koleżanka poprosiła, żebym zrobiła […]

Witaj na świecie Emilko!

Zostałam Ciocią! W połowie lipca przyszła na świat Emilka. Za powitalne prezenciki zabrałam się oczywiście odpowiednio wcześnie, żeby zdążyć na czas, a i tak ledwo się wyrobiłam, bo w tak zwanym międzyczasie sypały się inne nagłe zamówienia. Ale udało się. Zaczęło się od kocyka-zabawki. To taka przytulanka, którą dzieci mogą trzymać w rączkach zamiast pieluszki. […]

Kilka zaległych prac

Nie miałam kiedy usiąść do komputera i ogarnąć tą przytłaczającą już ilość zdjęć moich prac. Od kilku miesięcy wciąż coś robię (głównie dzierganie i kartki). W ciągu dnia praca, a po godzinach rękodzieło – efektem tego jest rosnący bałagan w domu i rosnąca frustracja, że nie mam czasu tego ogarnąć. Niniejsza stronka też odłogiem leży… Cykane […]

Historia kilku zwierzątek IV – rodzeństwa c.d.

– „Hej!!! Jak się macie?! Ja chyba nieźle, chociaż tak jakoś nie czuję kończyn, czy coś… A, prawda! Przecież jeszcze nie jestem skończony! Ha! Ha! Właśnie wymyśliłem dowcip: >> – Coś kiepsko wyglądasz, rozkłada Cię coś? – Nie, jeszcze się nie złożyłem << Ha! Ha! Ha! O, już jestem w komplecie. Patrzcie jaki ze mnie […]

Historia kilku zwierzątek cz.III – rodzeństwa

Staram się, aby każde zwierzątko amigurumi było unikalne. Dwóch identycznych nie ma. Ale czasem powstają rodzeństwa, ba nawet całe rodziny. Niestety nie dane jest im spędzać czas razem, bo często niedługo po przyjściu na świat odchodzą do nowych właścicieli. Albo powstają w zupełnie innym czasie niż ich starsi krewni. Przedstawiam Wam kilka przykładów spowinowaconych szydełkowańców. […]

Historia kilku zwierzątek cz.II – fotostory

Dziś uwieczniona na zdjęciach, krótka historia nieco przewrażliwionego na punkcie swojego wyglądu, hałaśliwego kota. Wydzierganego oczywiście przeze mnie jakiś czas temu. Serdecznie zapraszam do oglądania. Przypominam też, że miło mi będzie, jak polubicie mój funpage na FB: https://www.facebook.com/dotipogodzinach A teraz fotostory – KONIEC –                

Historia kilku zwierzątek cz. I

W moim domu ostatnio się zaroiło. Sporo zamieszania, hałasy jakieś, wszyscy się pchają, żeby się pokazać i opowiedzieć swoją historię… Ale może po kolei… – „Cześć, urodziłem się niedawno. A może raczej wyklułem z motka? Na początku nic nie widziałem, bo bałem się otworzyć oczy. Ona próbowała mnie uspokoić ale wtedy bałem się jeszcze bardziej… […]