Obiecanki – cacanki

Obiecałam koleżance – origamistce wisior z żurawiem origami. Było to ponad rok temu… i tak jakoś zeszło, bo nie mogłam się zmobilizować, żeby wykończyć pracę koralikami. Ale wreszcie przyszedł ten dzień… Skończyłam dwa wisiory: wersja żółto-czarno-czerwona, wykończona koralikami przeźroczystymi i bordowymi wersja niebieska, wykończona perłowymi koralikami (wygląd nieco retro)   Cieszę się, że je wreszcie […]

Prezenty na ostatnią chwilę

Czasem zastanawiam się nad prezentami niemiłosiernie długo, a czasem  pomysły same się narzucają. Wcześniej planowałam, że większość upominków wykonam samodzielnie, ale… Nie miałam zbyt dużo czasu przed Wigilią na obmyślanie czym obdarować rodzinę i znajomych. Po pracy zajmowałam się „produkcją” zamówionych zamotków, kartek świątecznych, różnych drobiazgów dla różnych osób – i bardzo mnie to cieszyło. Kiedy […]

Jak zamotać zamotek?

Poniżej przedstawiam kilka sposobów, w jakie ja noszę swoje zamotki. Wybaczcie nieco koślawe gryzmołki ale rysowanie nie jest moją mocną stroną. Oczywiście kombinować można na wiele innych sposobów. Powodzenia w wymyślaniu własnych wersji  

W Nowym Roku o zeszłorocznych rękodziełach – zamotki

W Nowym Roku życzę wszystkim dobrej książki dla uaktywnienia wyobraźni, dobrego filmu dla ciekawych przemyśleń, dobrej muzyki dla wzruszeń i poruszeń, dobrego jedzenia dla odżywienia ciała i duszy, dobrych ludzi wokół dla pozytywnego nastawienia do otoczenia oraz dobrych pomysłów na lepsze życie.   Serdecznie witam po dłuższej nieobecności. Przerwa spowodowana była dużym napięciem terminów przed […]

Młynek i szydełko

Tak jak obiecałam wykręciłam zamotek do wcześniejszej bransoletki. Ładna włóczka Himalaya Everyday Rengarenk 70310 w moich ulubionych szarościach: … taka zabawa w kotka i myszkę: Ponieważ w tym roku zima trzyma się wyjątkowo długo, a moja czapka całkiem straciła fason, dorobiłam sobie nową. Pierwszy raz dziergałam coś takiego i wyszło całkiem nieźle. Czapeczka jest ciepła […]

Zamotki

Witam wszystkich cieplutko w tych chłodnych okolicznościach. Aby trochę oderwać się od dłubania w kalce i dać odpocząć oczom zabrałam się za „młynkowanie” włóczki i szydełkowanie. A, że pogoda nas zbytnio nie rozpieszcza i przedwiośnie chłodem i wiatrem idące… przydadzą się ciepłe i mięciutkie szaliko-naszyjniki. Jako pierwszy utkany został komplecik dla mamy w wersji wieczorowej […]