Historia kilku zwierzątek cz. I

W moim domu ostatnio się zaroiło. Sporo zamieszania, hałasy jakieś, wszyscy się pchają, żeby się pokazać i opowiedzieć swoją historię… Ale może po kolei…

– „Cześć, urodziłem się niedawno. A może raczej wyklułem z motka? Na początku nic nie widziałem, bo bałem się otworzyć oczy.

Amigurumi_kitten01

Amigurumi_kitten02

Ona próbowała mnie uspokoić ale wtedy bałem się jeszcze bardziej…

Amigurumi_kitten03

Nagle pojawił się Geronimo Wspaniały. Usiadł przy mnie i dodawał mi otuchy… skutecznie

Amigurumi_kitten04

Ukojony Jego ciepłem zebrałem się na odwagę i otworzyłem oczy… Jejciu! Jak tu pięknie!!!”

Amigurumi_kitten05

 – „A ja jestem Misiem Nadłóżeczkowym. Mieszczę się w dłoni i w obrębie kwarty czystej. Zostałem zrobiony, by umilać chwile małej Łucji”

Amigurumi_mis01

Amigurumi_mis02

– „Witamy wiosennie! Może się przedstawimy: biedroneczki w krzyżykowe kropeczki :) Mamusia i córcia – jakby kto pytał. Ponieważ zima nie była zbyt sroga, obudziłyśmy się do życia nieco wcześniej niż zwykle to bywa. Jak na biedronki przystało jesteśmy malutkie…

Amigurumi_biedr01

Amigurumi_biedr03

… I każda z nas dostała od Doti własne liście – SUPER! Można nas zobaczyć w gablotce salonu kosmetycznego na Popiełuszki 22 w Bydgoszczy”

Amigurumi_biedr02

– „Jestem tycim pieseczkiem – zawieszką do telefonu – na specjalne życzenie Wiki. Powstawałem późno w nocy, a rano już musiałem się szykować do wylotu do Anglii. Dlatego pamiątkowe zdjęcia robione były z lampą (więc te kolory nie do końca chyba są właściwe).

Amigurumi_piesek02

Amigurumi_piesek01

Mam 3 cm wzrostu i czerwoną smycz. Już nie mogę się doczekać spacerów z moją nową właścicielką…

Jeszcze przed wyjazdem zdążyłem pożegnać się z biedronkami – strasznie one sympatyczne :)

Amigurumi_piesek03

 

– „A JA będę się kręcić, kręcić i kręcić aż ktoś mnie weźmie na ręce!!! Czemu tu nikogo nie ma?! Gdzie jest mój nowy właściciel?! Doti zrobiła mnie dla Maksa (bo On mnie uwielbia), a ciągle jestem u niej w domu! Dobra, może i jestem niecierpliwym i nieznośnym zwierzakiem ale warunki postawione Maksowi wydają mi się mocno przesadzone… Wiecie co wymyśliła Doti? – pójdę do Maksa jak ten dostanie piątkę z matematyki (ze sprawdzianu czy coś…)!!! Nie wiem co o tym myśleć… z jednej strony – niech się postara, ale z drugiej JA CHCĘ się już z NIM bawić!!!

Doti_4

O! Nareszcie ktoś mnie chwycił… Ale to nadal nie jest Maks :(

Amigurumi_pig

A tak prezentują się moje zwierzaki na fotce zbiorowej:

Amigurumi_urlop

To tylko część jazgotu, który panuje w moim domu. Szydełko pochłonęło mnie bez reszty, wciąż coś dziergam i jest coraz weselej. Wkrótce nowe opowieści tłoczących się w kolejce szydełkowańców.

Pozdrawiam… i wracam do moich włóczek :)

Tags: , , , , , , , , ,

1 Komentarz to "Historia kilku zwierzątek cz. I"

  1. Mach pisze:

    Wprawdzie to było opublikowane już dawno, ale dopiero teraz wczytałem się dokładnie w tekst. To jest całkiem niezły wstęp do kariery literackiej. Działaj tak dalej, a może coś z tego wyjdzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *